Polski rynek aut używanych okiem handlarza aut.
Kategorie: Wszystkie | import | kupno | ogłoszenia | projekty | sprzedaż
RSS
poniedziałek, 21 czerwca 2010
Działania 8.1 i nowe serwisy motoryzacyjne na rynku
  • Od czasu do czasu zaglądam na strony typu szukam-inwestora.com w celu dofinansowania ciekawego projektu.
  • Dość często trafiam na oferty dofinansowań projektów już dofinansowywanych.  Ostatnio odbił się głośnym echem nabór wniosków na dofinansowanie 8.1, które to wywołało sporo dyskusji w Internecie nt. zasadności finansowania niektórych projektów. Oto przykład takiej dyskusji w serwisie antyweb.pl.
  • Przypadkiem trafiła się oferta dofinansowania projektu z branży motoryzacyjnej. Kwota 300'000 zł, jednak póki co nie celuję w tego typu przedsięwzięcia mimo, że kwota nie jest wygórowana jak na realizację "projektu portalu ogłoszeniowego z branży motoryzacyjnej".
  • Autor oferty nie podał szczegółów, ale w dzisiejszych czasach namierzenie delikwenta otrzymującego dofinansowanie z UE nie powinno być problemem.
  • Szukam o jaki serwis chodzi...
  • Niestety kwota dofinansowania 584'000zł jaką określił w ogłoszeniu nie pozwoliła na poznanie szczegółów.
  • Szukam dalej...
  • Po chwili znalazłem:
    • rok przyznania dotacji: 2008,
    • beneficjent: OPEXIM Systemy Informatyczne Adrian Owczrek Sp. J.,
    • kwota dofinansowania: 231'129,62 zł,
    • projekt: Społecznościowo - informacyjny portal motoryzacyjny pojazdy.pl
  • Jak widać kwota dofinansowania podana w ogłoszeniu, a tym co otrzymano w rzeczywistości nieco różni się, ale pomińmy to z boku i sprawdźmy co na nas czeka po 2 latach od uruchomienia pod www.pojazdy.pl

  • Czym jest owy serwis? Wszystko w jednym, czyli:
    • katalog usług
    • moto-kalendarz
    • forum
    • galeria
    • czytelnia
    • blogi
    • ogłoszenia
  • Już po pierwszych oględzinach amator może stwierdzić, że serwis został stworzony przez amatorów.
  • Nie wiadomo czym tak naprawdę jest owa produkcja za kilkaset tysięcy złotych. Umiejętne wykorzystanie wsparcia UE daje spore możliwości, ale wykorzystywanie dość dużych pieniędzy na tego typu all-in-one jest dla mnie niezrozumiałe.
  • Dofinansowania 8.1 to innowacja - czy ktoś o zdrowych zmysłach dostrzega tutaj cokolwiek co wiązałoby się z tym terminem?
  • Nie ma sensu wgłębianie się w strukturę i zawartość serwisu, bo takowej nie ma. Sposób prezentacji chociażby w katalogu usług pozostawia wiele do życzenia. A ogłoszeń - w końcu jest to serwis ogłoszeniowy - jest dosłownie 3.

Odsyłam do oferty dofinansowania projektu - może znajdą się chętni:
http://www.szukam-inwestora.com/index.php?m=view&aid=17815


sobota, 13 marca 2010
Zmiany w otomoto - zmiany na rynku ogłoszeń motoryzacyjnych
  • Ogłoszenie za 10.98zł (brutto).
    Do tej pory była okazja publikacji ogłoszenia za jedyne 6zł netto (7.32zł brutto). Od 16-ego marca '10 kwota za jedno ogłoszenie wzrośnie o jedyne +3zł, jednak cena końcowa brutto osiągnie prawie 11zł (10.98zł brutto). Od pamiętnej złotówki netto (najniższa kwota w systemach płatniczych Premium SMS) koszt zamieszczenia oferty w serwisie otomoto zwiększył się (w zaokrągleniu) dziesięciokrotnie.
  • wydawało się, że 7,32zł to dużo, jednak przy tak dużym zasięgu serwisu aż dziwne jest że kwota ta była taka niska. W końcu od samego początku koszt wystawienia aukcji (i tak aukcja jest najczęśćiej formą ogłoszenia) w Allegro to 15zł i różnica w cenie między partnerem (firmy wywodzą się z tej samej grupy) była duża przez długi okres.
  • Bezapelacyjnienie otomoto.pl liderem w branży i długo tego faktu nic nie zmieni. Już teraz większość dealerów i komisów prezentuje swój inwentarz tylko w serwisach Otomoto/Allegro. Dla odbiorcy jest to znaczące ułatwienie w poszukiwaniu swojego auta, gdyż nie jest zmuszony do poszukiwań w kilku serwisach, ani korzystania z multiwyszukiwarek, które zresztą potrafią przedstawiać niekompletne wyniki.
  • Niestety, oprócz dużej ilości ofert i ogromnego zasięgu lider za 10.98zł nie daje nic więcej!
  • Gdzie konkurencja?
    To pytanie na osobny wpis... (wkrótce)


sobota, 30 stycznia 2010
Nieobecność i wielkie zmiany na rynku aut używanych
  • Jak każdy początkujący bloger zaliczyłem długą przerwę.
  • Wracam z zamiarem dalszego prowadzenia bloga. Początkowe wpisy poświęcone były ogólnej tematyce rynku aut używanych i zdaje się, że właśnie niesprecyzowanie tematu zakończyło "karierę" bloga - prawie rok przerwy...
  • Tym razem regularne wpisy będą poruszać jasno sprecyzowaną tematykę - autohandel w Internecie i wszystko co z nim związane.
  • Podczas nieobecności sporo pozmieniało się na rynku aut używanych. Pewnie niewielu zdaje sobie z tego sprawę, ale handel autami używanymi stał się ciężkim kawałkiem chleba, a co za tym idzie import dogorywa. Mali zajmą się drobnicą (części), a więksi, którzy zdołali przechować gotówkę na ciężkie czasy zainwestują i będą istnieć pod własną marką.
  • Przyznam, że piękne to były czasy.
  • W pierwszej połowie roku kończę z typowym autohandlem. Skala na jaką działam uwarunkowana jest głownie niesprzyjającą w obecnych czasach lokalizacją (mała przygraniczna miejscowość) co nie daje możliwości na dalszy rozwój mimo szczerych chęci. Przenikam do innej branży, oczywiście nadal trzymając się ukochanej motoryzacji.
  • O wszelkich zmianach w starej firmie i początkach nowej działalności będę na bieżąco pisał na blogu.
wtorek, 17 lutego 2009
Po auto z Euro na zachód?
  • EUR i CHF 16-02-2009Złoty bije rekord słabości wobec franka szwajcarskiego i innych głównych walut, a i giełda przoduje w spadkach, nie tylko w Europie Środkowej, ale i globalnie. W kraju poprzez cięcia budżetowe zamiast odchudzić "pacjenta" założono mu pętlę na szyję i mocno zaciągnięto stąd też można spodziewać się dalszego spadku wartości naszej waluty.
  • Premier ogłosił sukces, bo dostosował trochę wydatki do dochodów, a zapomniał m.in. o złotówce. Wszyscy mówią o kryzysie, ale nikt nie chce przyznać, że sytuacja jest tragiczna, czy też pogarsza się.
  • Gdy import aut z Europy kwitł w ilościach 100'000 aut miesięcznie nikt nie myślał o gorszych czasach. Gdy nastąpił kryzys i obniżenie wartości złotego import może nie utrzymuje się na wysokim poziomie, ale nadal branża prężnie działała - do czasu...
  • Dzisiaj zaschło mi w gardle. 4.76 zł za 1 EUR, a 3.22 zł za 1 CHF  - to wartość najwyższa w historii.
  • Zorientowałem się w nastrojach panujących wśród konkurencji i faktycznie nie tylko mi zachciało się pić. Jeszcze kilka dni temu dla typowego importera (Niemcy, Szwajcaria, Austria, Włochy, Francja) nie miała znaczenia wartość złotego względem innych walut. Koszty zakupu, opłat i wahnięć waluty mógł skorygować w cenie sprzedaży auta.
  • Obecnie auta są wyprzedawane po zawyżonych nieco cenach, ale gdy złotówka spadnie jeszcze o 10% będzie wysprzedaż największa w historii.
  • Ja osobiście rozmrażam autka i stoję w kolejce przed kantorem, bo złotego diabli wezmą.
  • Problem w tym, że na chwilę obecną sprzedaż aut powyżej 20'000 zł stoi.
  • Ceny aut w Europie nie zmieniły się znacznie lecz koszty zakupu auta przez polskiego importera (firma/prywatny) jest niebotycznie wysoki (czyt. zupełnie nieopłacalny).
  • Po auto na zachód? Może lepiej na wschód.
  • Minister Rostowski mówi o wprowadzeniu Euro, a nam bliżej do bankructwa. Mam nadzieję, że nie czeka nas podobny scenariusz jak na Ukrainie, czy Islandii.

00:57, motoryzacyjne , import
Link Komentarze (3) »
czwartek, 05 lutego 2009
Dlaczego otomoto jest "najlepszym" miejscem?
  • Serwis otomoto.pl nie jest może najlepszy (pod względem funkcjonalności), ale przy posiadanym największym zasięgu jest to miejsce w którym powinno znaleźć się Twoje ogłoszenie sprzedaży samochodu (największa efektywność).
  • niewątpliwą zaletą serwisu jest zintegrowanie go z największą platformą aukcyjną w kraju Allegro.pl przez co zasięg nie ma sobie równych.
  • Prostota idzie w parze z funkcjonalnością czego nie można powiedzieć o innych polskich serwisach ogłoszeniowych zrobionych na wzór opisywanego serwisu, czy mobile.de,
  • Obecnie podstawowe ogłoszenie to koszt ponad 7zł gdzie na początku funkcjonowania serwisu kwota ta równała się 1zł+VAT,
  • Ograniczyć się do standardowego ogłoszenia polecam wyłącznie przy ofertach aut/modeli, których jest stosunkowo mało (opublikowanych do 100 w ostatnich dwóch tygodniach).
  • Otomoto - lista ogłoszeńNajwiększe zainteresowanie bez względu na odstęp czasu od publikacji generuje ogłoszenie wyróżnione - umieszczone na początku listy. W sumie jest to koszt ok. 35zł brutto, ale po inwestycji możemy spać spokojnie, że będziemy mieć choćby 1 telefon.
  • Pozostałe formy reklamy to wyłącznie wyciąganie pieniędzy od zdesperowanych sprzedawców, gdyż nijak się mają do rzeczywistego zainteresowania, które skutkuje sprzedażą auta.
  • Forma prezentacji ogłoszenia nie należy do najczytelniejszych dlatego warto przygotować osobną podstronę dla naszej oferty lub umieścić przekierowanie do innego serwisu, który daje znacznie większe możliwości prezentacji. Alternatywą jest przygotowanie odpowiedniego szablonu i wystawienie aukcji na allegro - w końcu oferty wystawione na serwisie aukcyjnym znajdą się również na serwisie ogłoszeniowym,
  • Przy sprzedaży aut do 10000 zł warto umieścić ogłoszenie w regionalnej prasie lub serwisie internetowym. Nie każdy dziś po wymarzone auto jest w stanie przejechać pół Polski.

02:11, motoryzacyjne , sprzedaż
Link Komentarze (2) »
wtorek, 27 stycznia 2009
Sprzedaż aut używanych w 2009 roku
  • Z początkiem roku 2009 sprzedaż aut używanych "zbladła", choć nie jest jeszcze tak tragicznie jak być może. Obecnie jeszcze prowadzę swoją działalność i nie mam zamiaru jej zmieniać. Choć sam import przestał być opłacalny to ludzie i tak wolą kupować mniej zużyte auta z zachodniej Europy niż drenować oferty aut używanych w kraju.
  • Jak widać na poniższych przykładach koszty zakupu auta za granicą mijają się z celem, kwota zakupu równa się z ceną na rynku. Jeep Grand CherokeePrzykłady można odnieść również do zakupu auta w Niemczech, Belgii czy Francji:
    • Przykład 1 - auto sprowadzone ze Szwajcarii kilka miesięcy temu przy wartości 1CHF=2,1zł:
      1. wartość auta na tamtejszym rynku - 10000CHF (21000zł),
      2. wartość auta na rynku w kraju - 36000zł
      3. biorąc pod uwagę wszystkie koszty (m.in. opłaty celne, zarejestrowanie w kraju) - wartość inwestycji wynosiła ~28000zł,
      4. co po sprzedaży dawało średni zysk do 7000zł,
    • Przykład 2 - to samo auto sprowadzone obecnie:
      1. wartość zakupu w Szwajcarii taka sama - 10000 CHF (28000zł),
      2. wartość auta w kraju spadła do max. 34000zł,
      3. po opłatach wychodzi minimalnie więcej ~36000zł, zysk -2000zł.
  • Większość osób za zaistniałą sytuację w branży obwinia kryzys finansowy/światowy, jednak dla mnie za nieco zmniejszoną sprzedaż odpowiada wiele mniejszych czynników niż same finanse.
  • W 2008 wiele się działo, ale to co głównie przyhamowało sprzedaż było spowodowane przede wszystkim:
    • obniżeniem wartości rynkowej aut - zwiększony niż w latach poprzednich napływ aut z zagranicy (~1mln). Zmiany zasad dot. naliczania akcyzy nie zmieniły sytuacji,
    • spadkiem wartości złotówki względem innych walut przez co koszty zakupu są wyższe, a wartość auta w kraju zmniejszyła się (zbyt niska marża - duże ryzyko, bo w końcu nie każde sprowadzone auto jest w idealnym stanie),
  • Pomimo małego popytu samochody w naszym kraju nie będą już tańsze niż teraz. Będzie to okres w którym autohandel będzie wyzbywał się  swojego asortymentu jednak jeszcze nie za wszelką cenę, bo popyt całkowicie nie wyhamował (tyczy się to tylko aut w zadawalającym stanie).
  • Osoby zajmujące się autohandlem zawodowo nie zrezygnują od razu z wyjazdów po auta mimo, że zyski będą niskie. Do tej pory był to bardzo łatwy pieniądz, więc w obecnej sytuacji można spodziewać się dalszego importu aut. Należy mieć na uwadze, że importowane auta będą o obniżonej kwocie zakupu (wypadkowe, gorszy stan techniczny). Sytuacja na lepszą nie zmieni się prędko póki złotówka będzie na takim dnie.
  • Nasz rynek wchłonął bardzo wiele. Osoby chcące pozbyć się zakupionych niedawno aut używanych nie mogą się ich pozbyć, ale import z zachodu wciąż trwa.

02:06, motoryzacyjne , import
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 stycznia 2009
Ocean aut - praktyczne spojrzenie na serwis
  • Dawniej brakowało mi narzędzi, które prezentowałyby oferty sprzedaży aut używanych z kilku serwisów ogłoszeniowych w jednym miejscu.
  • Obecnie istnieje kilka tego typu rozwiązań (wroom.pl, gazik.pl, moto.money.pl), ale jak do tej pory żadne z nich nie spełniło moich skromnych oczekiwań.
  • CarOcean.plWydawać by się mogło, że tego typu narzędzie jest nieprzydatne, gdy na rynku dominuje jeden serwis otomoto.pl i każdą ofertę można tam znaleźć. Jednak nowa wyszukiwarka CarOcean.pl oferuje nam znacznie więcej niż wszystkie inne serwisy łącznie.
  • Uwzględniając wyłącznie praktyczne aspekty serwisu:
    • niewątpliwą zaletą jest prostota interfejsu. Ogłoszenia możemy przeglądać poprzez zapytanie jak i przeglądać oferty wyłącznie klikając w linki.
    • oferty tylko z 3, a raczej 2 serwisów - otomoto i moto.allegro.pl uznaję za jeden twór.
    • filtrowanie danych pozwala nam zawężać kryteria wyszukiwania przez co oszczędzamy czas i nerwy ;). 
    • katalog samochodów - ogranicza się tylko prezentacji podstawowych danych technicznych takich jak wymiary, dane silnika etc. Szukanie konkretnego modelu gdy nie zna się wersji/generacji sprawia, że katalog jest bezużyteczny.
  • Minusy - jest ich znacznie więcej niż przypuszczałem.
    • teoretycznie nie powinna nam umknąć żadna oferta, jednak w praktyce nie jest różowo. Pytając serwis o daną markę i tym nie dostaniemy wszystkich wyników jakie istnieją w przeszukiwanych serwisach,
    • przeglądając oferty Audi S8 otrzymamy 46 ofert, a na otomoto jest ponad 70; wyszukując Renault Espace z rocznika 1999-2001 mamy 26 ofert gdy na samym otomoto.pl jest 146 szt. z tego samego okresu,
    • użycie filtrowania wyników również nie zwraca właściwych wyników. Dla Jeep Grand Cherokee wybierając kolor czarny mamy 20 wyników gdy na otomoto.pl jest blisko 400 tego typu aut - spora różnica,
    • brak określenia lokalizacji - w końcu przeglądamy oferty wg. regionu lub konkretnej miejscowości.
    • braki w prezentacji ofert motocykli jak i wiele innych mniejszych błędów pozostawię bez komentarza.
  • Nie istotne jest ile carocean.pl ma minusów, najważniejszy jest jeden - pierwszy. Serwis w założeniach miał każdemu "Kowalskiemu" usprawnić przeglądanie ofert. Może większości to wystarczy, ale mi jako osobie zajmującej się zawodowo handlem używanymi samochodami mógłby zaszkodzić w prowadzeniu działalności. Brzmi przesadnie, ale w rzeczywistości każda oferta jest istotna i żadnej nie można pominąć! Liczy się jakość, a nie ilość.
  • Pod względem jakości wyników (przeglądanie, wyszukiwanie i filtrowanie) nie jest najlepiej. Twórcy carocean.pl niewątpliwie wykonali sporo dobrej roboty, ale na właściwe efekty pozostaje nam jeszcze poczekać. Mam nadzieję, że konkurencja na rynku multi-wyszukiwarek poskutkuje coraz lepszymi wynikami i w końcu doczekamy się właściwego narzędzia.
  • Na chwilę obecną wyszukiwarka nie spełnia moich oczekiwań przez co staje się bezużyteczna.

Wartości z poprzedniego tygodnia. Obecnie carocean.pl przeszukuje blisko 160000 ogłoszeń z serwisów otomoto.pl, moto.allegro.pl oraz autotrader.pl.
  • Zapraszam do testowania i podzielenia się uwagami w komentarzach poniżej.

22:28, motoryzacyjne , ogłoszenia
Link Komentarze (1) »